Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki...
Szukaj wyników w...
Patrycja.

The Meg (2018)

Rekomendowane odpowiedzi

Były wojskowy ekspert od nurkowania zostaje zwerbowany do misji ratunkowej. Mężczyzna otrzymuje zadanie ocalenia grupy naukowców przed ogromnym rekinem.

 

the_meg_01.jpg

 

Tytułowy megalodon to  nie żadna szprotka. Liczy sobie ponad 20 metrów!

Tradycyjne, znane nam rekiny to dla niego ledwie przystawki. Wieloryby zjada na śniadanie. Ale Jason Statham okaże się ością, która stanie mu w gardle.

Aktor wciela się w podwodnego ratownika, Jonasa Taylora, który zostaje ściągnięty na stację badawczą, gdzie naukowcy i oceanografowie odkryli nieznane dotąd ludzkości gatunki podwodnych stworzeń. Podczas rekonesansu na dnie Oceanu nurkowie zostali zaatakowani przez olbrzymich rozmiarów rekina. Okazuje się, że jest to niewidziany na Ziemi od milionów lat megalodon. Taylor wyrusza na ratunek ekipie.

 

Człowiek kontra matka natura, a raczej przerośnięty morski potwór, który w swoim środowisku naturalnym jest zabójczą, niepowstrzymaną machiną to najprostszy schemat kina akcji i absurdu. A że po drugiej stronie kamery szaleje nie tylko prehistoryczny stwór, ale też Jason Statham, można mieć pewność, że czeka nas krwawa jatka, przegryzione i przeżute kończyny, ogromne zębiska, niewiarygodna akcja i masa drętwych dialogów.

Jednak oglądając zwiastun The Meg, wiemy, czego możemy się spodziewać. To w żadnym wypadku nie ma być głębokie kino filozoficzne czy przemyślany akcyjniak z finezyjną fabułą. Nie, to ma być typowy film ze Stathamem, gdzie główny bohater dokonuje heroicznych czynów, a jego podwodny przeciwnik dziesiątkuję załogę pobliskiej stacji badawczej. Chaos, zębiska, krew, pot i łzy. 

 

Brak w tym filmie ciekawych postaci. Scenarzyści wprowadzili do fabuły wielu bohaterów, ale żaden oprócz wspomnianego Jasona Stathama, się nie wyróżnia. Nie kibicujemy im by przeżyli, a jak niektórzy zostają zjedzeni, to towarzyszy widzom raczej uczucie ulgi, że już nie będą musieli ich oglądać na ekranie, niż smutek.

 

 

The Meg to typowy odmóżdżający film, który ma zapewnić dwie godziny satysfakcjonującej rozrywki. Może nie jest ona wyrafinowana, ale gwarantuje przyjemnie spędzony czas w kinie. Nic wprawdzie nie przebije Szczęk, jeśli chodzi o niepowtarzalną atmosferę niepokoju, ale film choćby w niewielki stopniu pokazuje, że czasem wielkość zagrożenia ma znaczenie, bo trudno sobie wyobrazić samotną walkę z takim gigantem.

Chyba że jest się Jasonem Stathamem. Kappa

 

 

 

zródło: naekranie.pl/filmweb

  • Piwko 1
  • Winko 1
  • Wódeczka 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oglądałem bardzo fajny film.

  • Wódeczka 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Akurat ja też oglądałem.Bardzo dobry film .

  • Wódeczka 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

heihie, to z tego filmu ostatnio wysłałem Ci twojego ulubionego aktora :D

Patrycja.,

To jest mój mąż..

  • Wódeczka 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×