Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki...
Szukaj wyników w...

Aristocrat

Użytkownicy
  • Postów:

    22
  • Wpisów na Alkoboxie

    32
  • Rejestracja:

  • Ostatnio:

Alkohol

49 Pomocny

O Aristocrat

  • Tytuł:
    Użytkownik

Informacje

  • Płeć:
    Mężczyzna
  • Imię:
    Jan

Ostatnio na profilu byli

486 wyświetleń profilu
  1. Oglądałem Smerfy przez wiele lat dzieciństwa i nie powiem, nawet teraz lubię obejrzeć jeden czy dwa odcinki. Bajka sama w sobie absolutnie rewelacyjna, niepowtarzalna fabuła i oryginalny pomysł na kreacje bohaterów oraz świata. Ach, jako dziecko byłem nią niesamowicie zafascynowany i do dziś pamiętam, że kupowałem gazety i zbierałem domki Smerfów, żeby ułożyć całą wioskę. Naprawdę, piękne wspomnienia. Ale no niestety, muszę przyznać, że trochę byłem zawiedziony pojawieniem się w pewnym momencie nowych stworków, np. Smerfa Dzikusa, bo to, jak dla mnie, zepsuło delikatnie klimat. I cóż, tworzenie filmów o Smerfach też jakoś do mnie nie przemawia. W porządku, produkcje same w sobie nie są złe, a nawet powiem, że trzymają poziom, ale to mimo wszystko nie ta sama atmosfera.
  2. Kino Marvela jest dosyć specyficzne, dlatego nie ma się co dziwić, że są osoby, którym ten film się nie spodobał. Osobiście mam zamiar obejrzeć, ale to za jakiś czas, bo na razie ta produkcja do mnie nie przemawia. Niemniej jednak wygląda całkiem nieźle, po tym reżyserze można spodziewać się naprawdę wciągającej fabuły i dobrej akcji. Zobaczymy, jak to wyszło. Taka mała rada na przyszłość, wtrącenia, również te tworzone za pomocą myślników, zawsze musisz domykać (Po śmierci ojca, jego syn – T’Challa – zasiada na tronie [...]).
  3. No cóż, nie oszukujmy się, między jedynką a dwójką jest... przepaść. Tutaj w zasadzie nie ma się co rozpisywać, praca nr 1 ciekawa koncepcja i finalnie przyciągający oko klimat. W drugim przypadku od razu widać nieład, chaotycznie ponakładane na tło kilka elementów, bez żadnego elementu łączącego w całość. Przede wszystkim brakuje tutaj tego dopasowania, scalenia, które tworzyłoby z tych wszystkich składników dobrą grafikę. Wynik oczywisty. Widzisz, @ Redrum, jest różnica między twoją pracą a grafika już na samym etapie planowania i tworzenia [email protected] Pacislavekwykorzystał kilka elementów, które następnie połączył tak, aby coś tworzyły. Każdy składnik ma swoje miejsce oraz odgrywa jakąś rolę w efekcie końcowym. To pasuje, to ma klimat. A takie bezmyślne wrzucania renderów na tło mija się z celem, bo brakuje w tym spójności. Ale gdybyś dodał trochę tego, trochę tego, jestem pewien, że zaczęłoby to wyglądać. Także, jeżeli myślisz o grafice na poważnie, to nie ma się co obrażać, tylko trzeba zobaczyć trochę poradników i samemu próbować coś więcej. Kombinuj, a na pewno dojdziesz do jakiegoś konkretnego poziomu i wyrobisz sobie własny styl. Życzę powodzenia i wytrwałości. Pamiętaj, każdy zaczynał od zera. ;)
  4. Z całym szacunkiem, pojęcie grafika odnosi się do osoby, która TWORZY i REALIZUJE swoje wizje, czyli bez wątpienia ktoś taki jest artystą. No właśnie, praca grafika nie polega na wklejaniu jednego elementu na drugi i przypisywaniu sobie jego autorstwa. Jest ogromna różnica między WZOROWANIEM się na jakimś gotowcu/projekcie, a bezmyślnym SKŁADANIU opublikowanych materiałów w całość. Nie oszukujmy się, bo doskonale wiesz, że ta inwencja w większości przypadków kosztowała cię 5 minut roboty (wygenerowanie napisu, umieszczenie na pobranym ówcześnie obrazku i dopasowanie). Tutaj, jak @Halucyn`zauważył, nie ma absolutnie nic więcej - żadnych efektów, żadnych filtrów, nic. Gdyby spojrzeć na fakty - te, opublikowane w TWOJEJ galerii, prace w 99,9% nie należą do ciebie. Dlaczego? Powiedz mi, co w nich jest twojego, autorskiego, co sam zrobiłeś. Naniesienie napisu? Zmienienie rozmiaru? Wybacz, ale to potrafi każdy. Strony typu cooltext nie powstały po to, żeby nagle każdy użytkownik komputera został grafikiem, ale miały być z założenia deską ratunku do osób, które takowego napisu potrzebuję, a same nie potrafią go zrobić. Co nie znaczy, że jak pojawiły się na rynku zupki chińskie, to nagle każdy kucharz zaczął serwować je swoim gościom jako jego własne dzieło. To w żadnym wypadku nie jest próba obrażania, a jedynie moja opinia. Trochę nie fair podpisywać się pod czymś, czego de facto nie zrobiłeś. Idąc takim tokiem rozumowania, mogę nazwać się kucharzem, bo przecież potrafię zaparzyć zupkę chińską.
  5. Nick: @Aristocrat Liczby: 7, 10, 18, 24, 36, 39, 41
  6. Chociaż nutka nie jest jakaś wybitna, to i tak przyjemnie do niej wrócić, zdecydowanie wpada w ucho.
  7. No własnie, o tym mówię. Muszą być osoby, które będą w stanie taki dział poprowadzić, czyli ludzie z wiedzą i doświadczeniem, bo przeciętnych użytkownik nie powie ci, dlaczego ta płyta będzie lepszym wyborem od tej. I tutaj również niezbyt widzę przyszłość takiej strefy, no ale, warto potestować, a później się zastanawiać.
  8. Obawiam się, że zainteresowanie takim działem nie byłoby zbyt duże, to mimo wszystko temat dla osób bardziej obeznanych i doświadczonych, ale dlaczego nie, warto spróbować.
  9. Tytuł absolutnie genialny, piękna grafika, wciągająca fabuła, niesamowicie widowiskowy system walki i na koniec te cudowne dialogi z dawką dobrego humoru. Chociaż, nie będę ukrywał, można było wycisnąć znacznie więcej z mitologii nordyckiej i jakoś lepiej to posklejać, ale i tak nie jest źle. Swoją drogą wolałbym, aby twórcy poszli trochę w inną stronę niż tworzenie nowych części opartych na kolejnych zbiorach wierzeń, a dokładniej chciałbym zobaczyć odświeżone spojrzenie na poprzednie wydanie (Grecja). Z taką oprawą graficzną byłoby co podziwiać.

×